poniedziałek, 2 marca 2015

Na ratunek włosom, skórze i paznokciom (2)





Wypadające włosy nadal spędzają mi sen z powiek. Walczę z tym za pomocą Vitapilu o czym pisałam w poprzednim poście. Dodatkowo też kończę resztki herbatki ze skrzypem i pokrzywą, którą zakupiłam w wakacje. Herbatka jest dosyć interesująca, bo łączy w jednej torebce oba zioła...


czwartek, 12 lutego 2015

Na ratunek włosom, skórze i paznokciom




Stres. Nie tylko niewłaściwa pielęgnacja ma wpływ na stan naszej skóry, włosów i paznokci. Jeśli ktoś myśli, że jednak stres nie ma aż tak wielkiego znaczenia - ten niestety się bardzo myli - co pokażę na swoim przykładzie.

piątek, 30 stycznia 2015

KaBum Rico, KaBum...




Niestety na samym wstępie uprzedzam, że będzie ostro i bardzo osobiście. Dlaczego? Bo po prostu zaczyna mi się już ulewać... Ale o co chodzi? O temat, którym od kilku dni żyje pół stolicy, a w poniedziałek żyła nim cała Polska - wybuch w kamienicy w centrum Warszawy... I co mnie tak poruszyło i co właściwie ja mam do tego? A no jak się okazuje mam i to całkiem sporo. Ale cofnijmy się o te kilka dni...


czwartek, 20 listopada 2014

Le Beaujolais Nouveau est arrivé !

 

Le Beaujolais Nouveau est arrivé !



JPEG - 48.3 ko
http://www.beaujolais.com


Beaujolais jest to młode, czerwone wino (chociaż dwa lata temu spotkałam również różowe!) produkowane z winogron z tegorocznych zbiorów. Charakteryzuje się owocowym aromatem, ale na jego smak i aromat ma wpływ oczywiście pogoda...

środa, 5 listopada 2014

Starczy tego dobrego...




Odkąd przeżyłam szok stając na wadze u teściowej, w święta bożonarodzeniowe, dwa lata temu - cały czas próbuję zgubić ten nadprogramowy bagaż. Idzie mi to niestety opornie. Zawsze miałam ekstremalnie szybką przemianę materii, więc sądziłam, że zrzucenie tych kilku kilogramów to będzie pestka. Pomyliłam się niezmiernie...

Swoje apogeum osiągnęłam po powrocie z działki, gdy stanęłam na swoim analizatorze wagi - o tym.
Nie dość, że waga wskazała 64,7kg to jeszcze pokazała, że mam 30,4% tłuszczu!!! To oznacza, że prawie 1/3 mnie to sam tłuszcz!!! Fuuuuuuj!

No, ale co się dziwić, jeśli szanowna połowica życzy sobie karpatki? Zrobiłam dwie. Tyle, że skończyło się na tym, że prawie większość zeżarłam (bo nie można tego inaczej nazwać) sama. Przecież nie mogłam pozwolić aby się tyle dobra zmarnowało, prawda? Wiem, że moją główną słabością są słodycze, dlatego postanowiłam całkowicie z nich zrezygnować. Koniec z pieczeniem ciast! Bo to się zawsze tak kończy, że mąż zje 3-4 kawałki a ja resztę... Starczy tego dobrego!

czwartek, 16 października 2014

Na poprawę nastroju - wesołe paznokcie


Ostatnio mój poziom motywacji do czegokolwiek mocno osłabł. Może to wina przesilenia, tego, że lato się już skończyło? Sama nie wiem, ale na coś trzeba zwalić ;)

Chcąc poprawić sobie humor postanowiłam pomalować paznokcie lawendowym lakierem Wibo z serii Candy Shop. Lakier po wyschnięciu na lekką strukturę piasku, więc specjalnie nie pokrywałam go topem. Aby manicure wyglądał żywiej, paznokcie palców serdecznych ozdobiłam białymi kropkami :)

niedziela, 12 października 2014

Wakacje, wakacje i ... nastała jesień


Wakacje minęły nawet nie wiadomo kiedy, a lato wraz z nimi. Cały ten czas spędziłam na działce, gdzie internet "nie dolatywał", ale nie doskwierał mi jego brak.

Do domu przyjeżdżałam tylko na rehabilitację moich nieszczęsnych kolan, a przeszłam je już dwie...

Czy cokolwiek pomogło? Zdecydowanie tak - chodzę bez problemu i już tak nie boli przy kucaniu czy wstawaniu, ale nie jest to jeszcze stan sprzed "kontuzji".

Niestety na czas rehabilitacji poproszono mnie o zaniechanie wszelkiej aktywności fizycznej, więc efekt jest taki, że jest mnie znowu więcej i niestety motywacja spadła na łeb na szyję. Chociaż po cichutku liczę na to, że może to efekt przesilenia?

Aby jednak tak do końca nie zwariować, postanowiłam jeszcze bardziej zadbać o moje włosięta :)
Porobiłam sobie całkiem spore zapasy różnych masek i odżywek. A ponieważ zawsze zużywam najpierw otwarte opakowania, to moje zakupy leżą i czekają na swoją kolej.

Przyznaję, że trochę poszalałam i teraz się zastanawiam kiedy ja to wszystko zużyję? I od czego zacząć najpierw? :)