Ewa z bloga
włosy na emigracji, ogłosiła kolejną edycję wspólnego zapuszczania włosów, tym razem jesiennego. Postanowiłam i ja wziąć w niej udział. Chciałam dołączyć również do wcześniejszej, wiosennej edycji, jednak życie zweryfikowało moje plany i wtedy włosy były niestety ostatnią rzeczą o jakiej myślałam. Jednak śledziłam ją z wielkim zainteresowaniem i kibicowałam wszystkim uczestniczkom.